Falochrony z sosnowych pali to jeden z najważniejszych elementów chroniących wybrzeże Bałtyku przed niszczycielską siłą fal. Mimo dostępności nowoczesnych technologii to właśnie drewno sosnowe okazuje się najlepszym materiałem — trwałym, naturalnym i odpornym na warunki morskie. W artykule wyjaśniamy, w jaki sposób pale rozbijają fale, jak powstają takie konstrukcje oraz dlaczego potrafią służyć przez dziesiątki lat. To również spojrzenie na ich rolę w ekosystemie i powody, dla których stanowią jednocześnie atrakcję, jak i zagrożenie dla kąpiących się. Sosna znów udowadnia, że jest „dobra na wszystko”.
Czy wiecie, że pale powbijane w dno nad naszym morzem są wykonane z drewna sosnowego? Sosna zwyczajna Pinus bardzo dobrze spełnia rolę ochronną brzegów naszego Bałtyku. Powbijana długimi rzędami wchodzącymi w morze na 50-100 metrów, przyczynia się do rozbijania i osłabiania fal uderzających w brzeg morski podczas sztormów. Fale te potrafią podmywać wydmy i niszczyć roślinność cenną dla ochrony wybrzeża, a nawet podmywać dorodne drzewa. Trzęsacz koło Rewala jest przykładem, że i budynki kościelne ulegały falom.

Mimo wielu nowoczesnych materiałów i rozwiązań technologicznych okazuje się, że pali sosnowych nie można zbyt łatwo zastąpić. Do ich wykonania używa się wyselekcjonowanych kłód, które muszą być długie i prostolinijne. Następnie końca są zaostrzone aby łatwiej można je było wbijać w dno przy pomocy młotów udarowych. Drewno zamoczone w wodzie bardzo dobrze się konserwuje, a sól zawarta w wodzie morskiej tylko temu sprzyja dzięki czemu tak wykonany falochron funkcjonuje dobrze przez kilka dziesiątków lat.

Falochrony są również często wykorzystywane przez ptaki do odpoczynku i suszenia piór oraz przez amatorów romantycznych fotografii. Są też miejscem dość niebezpiecznym dla kąpiących się, gdyż u ich podstawy dno morskie często raptownie obniża się. Uważajmy więc na siebie podczas kąpieli i podziwiajmy jaką wielką robotę wykonują falochrony. Okazuje się, że cytując klasyka - sosna jest dobra na wszystko!